Moje przygotowania do matury, czyli jak się uczyć żeby się nauczyć

Kilka osób pytało mnie na forum jak przygotowywałam się do matury, więc dzisiaj właśnie o tym...

Przypominam od razu, że każdy ma inny sposób nauki, każdy ma inny gust jeśli chodzi o książki. Tutaj podaję swój przykład, ale wielu moich znajomych korzystało z całkiem innych podręczników i również dostali się na wymarzone kierunki. A jeśli już o tym mowa, to mogę polecić bloga studenta medycyny (jednocześnie mojego kolegi z roku) i jego post na ten temat: emesthedoc.blogspot.com.






Biologia


Biologia w trzeciej klasie w skrócie:
  1. teoretyczna wiedza z podręczników/książek na konkretny temat
  2. matury + powtórki (z vademecum lub książek, jeżeli mamy problem z jakimś działem)
  3. notatki Persila

  • Podręcznik tomy 1-3; E. Pyłka-Gutowska; wyd. MAC Edukacja
    Ten podręcznik był w mojej podstawie programowej w liceum, dlatego chcąc nie chcąc musiałam z niego korzystać. Ogólnie nie narzekałam, ale materiał w książce jest mocno okrojony i z tego powodu książka nie nadaje się jako główne źródło wiedzy do matury. Jest jedynie dobrą "podstawą", z której możemy wyciągnąć ogólne informacje, ale potem trzeba je uzupełnić. 
    • Zeszyt ćwiczeń 1-3 zakres podstawowy; E. Pyłka-Gutowska; wyd. MAC Edukacja
      Z tych ćwiczeń również korzystaliśmy w szkole. Ćwiczenia są z zakresu podstawowego, ponieważ do rozszerzonego jeszcze nie zostały wydane. Zadania są raczej łatwe, a niektóre wręcz zbyt oczywiste, oparte głownie na podręczniku. Szczerze mówiąc bardzo rzadko zaglądałam do tych ćwiczeń, bo było to trochę marnowanie czasu.
      • Biologia w pytaniach i odpowiedziach. Repetytorium maturzysty; E. Pyłka-Gutowska; wyd. MAC Edukacja
        Mogę powiedzieć, że zadania są ciekawe i książka jest warta uwagi, ale nie korzystałam z niej za często. Czasem zdarzało się, że na sprawdzianach pojawiały się zadania z tej książki, także sprawdzian był główną motywacja do przeglądnięcia zadań. Są one podzielone na działy, także można na bieżąco wszystko powtarzać - na pewno lepiej korzystać z tego niż z zeszytu ćwiczeń.
        • Podręczniki tomy 1-3; Lewiński; wyd.Operon
        Podręczniki przeczytałam na szybko trochę ponad miesiąc przed maturą i właściwie byłam pozytywnie zaskoczona. Znajomi narzekali na te książki, że jest za dużo szczegółów, niezrozumiale napisane, ale stwierdziłam, że muszę sama się o tym przekonać. Sposób w jaki książka jest napisana bardzo mi odpowiadał. Nie wszystko jest tam wystarczająco jasno wytłumaczone, więc nieraz warto po prostu ominąć temat i doczytać sobie z innej książki, ale ogólnie byłam zadowolona.
        • Vademecum matura 2012; wyd. Operon
        Nigdy nie korzystałam z tego vademecum i uważam, że nie warto. Szkoda czasu, a przede wszystkim pieniędzy. Wiem, że chyba każdy maturzysta kupuje to vademecum w pierwszej kolejności, ale moim zdaniem jest ono ostro przereklamowane. W sumie też zależy kto co lubi, ale mi najbardziej nie odpowiadała graficzna oprawa (tu fragment). Książka jest na wzór wszystkich podręczników do angielskiego, czyli "tu coś, tam coś, a właściwie nic konkretnego".
        • Vademecum maturzysty; wyd. Oświata
              To vademecum jak najbardziej polecam. Jestem z niego bardzo zadowolona. Wszystkie zagadnienia dobrze wytłumaczone, obrazki czarno-białe, ale wyraźne i dobrze opisane. Mimo że książka jest starsza i dziesięciokrotnie tańsza od sławnego Operonu, to uważam, że jest o niebo lepsza.
              • Biologia; Solomon, Berg, Martin, Villee
              Kolejna "biblia maturzysty", z której rzadko korzystałam. Książkę warto mieć (lub znać kogoś kto ma) i korzystać z niej wtedy, kiedy chce się coś lepiej zrozumieć. Wszystko jest wytłumaczone w przystępny sposób, jest dużo schematów i tabelek, które zostały użyte na maturach. Oprócz tego książkę czyta się ją dość łatwo, niestety to, że ma 1300 stron jest dość odstraszające.
              • Podręcznik dla klasy III liceum ogólnokształcącego; H. Wiśniewski; wyd. Agmen
                Jest to chyba najlepsza książka z biologii jaką kiedykolwiek miałam. Pożyczyła mi ją moja Pani korepetytor. Jeśli macie jak ją zdobyć/kupić (a wiem, że nie jest łatwo) nawet się nie zastanawiajcie, bo warto. Jest to skarbnica schematów, które były wielokrotnie wykorzystywane do matur. Oprócz tego wszystko jest super wytłumaczone. Jedyne stwierdzenie jakie się nasuwa: kiedyś to mieli książki... :-)
                • Biologia dla klasy IV L.O. o profilu biol-chem; Jarzmanowski, Staroń, Korczak; wyd. WSiP 1989
                  W książce przeglądałam schematy, ale nie przeczytałam jej, także jedyne co mogę powiedzieć, to że jest gruba i niektóre informacje są przestarzałe, chociaż z tego co słyszałam to przyjemnie się czyta.
                  • Tydzień po tygodniu do matury; wyd. Zielona Sowa
                  Tej książki nie toleruję. Przerobiłam zadania z kilku tematów, ale potem za nic nie mogłam się przemóc, żeby do tego wrócić. Zadania są dziwne, żeby nie powiedzieć trudne. W sumie teraz matury są "dziwne", co nie zmienia faktu, że nie przerobiłam tych zadań i jeśli miałabym poprawiać maturę, to również bym ich nie przerobiła, bo mi kompletnie nie odpowiadają. 
                  • Trening przed maturą; B.Bukała; wyd. Omega
                  1. ewolucjonizm
                  2. bakteria, rośliny, grzyby
                  3. fizjologia roślin
                  4. strunowce
                  5. komórka - skład chemiczny i struktura
                  6. komórka - metabolizm komórkowy
                  7. genetyka
                  8. bezkręgowce
                  9. fizjologia zwierząt z elementami fizjologii człowieka
                  Między innymi z tych książek przygotowywałam się do Olimpiady Biologicznej. Książki podzielone są na część, w której wyjaśnione są różne zagadnienia z danego tematu i część, w której są zadania z tegoż tematu. I właściwie "przygotowywałam się"  to za dużo powiedziane, ponieważ skupiłam się tylko na części opisowej, która jest dość skromna i zawiera materiał wykraczający poza materiał obowiązujący do matury. Zadania czasem przeglądałam, ale było ich dużo, a czasu mało, więc niestety musiałam je odpuścić, mimo że są ciekawe, niektóry trudniejsze, nad niektórymi trzeba pomyśleć i coś wykombinować. W sumie uważam, że warto do nich zaglądnąć, bo są "inne" i nieoklepane. Oczywiście niektóre zadania są z kosmosu i nawet nie warto się nad nimi zastanawiać, bo wykraczają poza podstawę programową, ale to się da łatwo wyłapać. Jeśli macie od kogo pożyczyć tę serię to polecam. Osobiście właśnie pożyczyłam, ale jeśli miałabym kupować, to chyba bym się nie zdecydowała. Szkoda pieniędzy na przeglądnięcie paru zadań, a na prawdę dużo lepiej przerabiać zadania z matur.
                  • Cytologia, rozwój zarodka i tkanki człowieka; P.Hoser
                  Warto przeczytać tę książkę. Zawiera chyba całą wiedzę jaką powinniśmy mieć z cytologii i tkanek, mimo że jest raczej cieniutka. Nigdy nie przepadałam za tematem rozwoju zarodka, ale tu jest wytłumaczone na tyle dobrze, że da się wszystko ogarnąć.
                  • Fizjologia roślin; W. Czerwiński
                  Początkowo z tematu roślin byłam "noga" i między innymi dzięki tej książce udało mi się podciągnąć i nadrobić wszystkie tematy, z którymi miałam problem. Co prawda jest tu sporo materiału ponad to co powinniśmy umieć, ale też nie aż tyle, żeby to był problem. Jeśli ktoś ma kłopoty z roślinami to polecam.
                  • Arkusze egzaminacyjne; wyd. Omega
                    Miałam, ale nie korzystałam, bo chodziłam na lekcje dodatkowe, na których pisałam matury i dostawałam arkusze do domu. No ale cóż, po prostu książka z arkuszami i odpowiedziami. Można kupić taką książkę i mieć już część arkuszy, albo sobie je wydrukować i wychodzimy na to samo.
                    PS. mogę sprzedać, jeśli ktoś byłby zainteresowany, stan idealny.
                    • Testy maturzysty. Matura na 100%; P.Kawa; wyd. PWN
                      Książka z zestawami pytań (pytania zamknięte i otwarte) podzielonymi na działy. Pytania podobne do maturalnych, także do bieżących powtórek się nadają.
                      • Wybór testów; Persona; wyd.Medyk
                        Książka leżała czekając na lepsze czasy, których się nigdy nie doczekała. Mimo że nie wiem na jakim poziomie są pytania, to moim zdaniem ta książka jest skierowana do osób startujących w Olimpiadzie Biologicznej - tam jest test wyboru, a matura to głównie pytania otwarte i własnie takich powinniśmy przerabiać jak najwięcej.
                        Co do Olimpiady Biologicznej - polecam "Testy z biologii" PWN (M. Rajewska-Zaklińska)
                        • MATURY!!!!!!
                          To jest najważniejszy punkt przygotowań do matury! I uwierzcie mi, że jeśli zaczniecie naukę do matury z przekonaniem "jeszcze nie będę robić matur, bo nie umiem wystarczająco dużo" to nigdy się nie zbierzecie do tego, aby zacząć je przerabiać. Do ostatniego dnia przed maturą będziecie mieć wrażenie, że jeszcze wszystkiego nie umiecie i skończy się na tym, że zrobicie ze dwie, trzy matury z ostatnich lat, a to o wiele za mało. 
                          Więc? Nawet jeśli macie braki - od pierwszego września zacznijcie systematycznie robić matury (z poprzednich lat, czerwcowe, sierpniowe, próbne, przykładowe - jest ich mnóstwo). Ja miałam takie szczęście, że trafiłam na świetną Panią korepetytor, u której na lekcji pisałam jedną maturę i dostawałam 2-4 matur do zrobienia w domu. Potem oddawałam te matury, a Pani mi oceniała (to samo można robić samemu w domu). Wyniki początkowych matur są tragiczne, bo oczywistym jest, że jeśli nie ma się przerobionego materiału, to nie da się napisać matury na więcej niż 60%, ale głównym celem nie jest wynik, a nauczenie się "myślenia pod maturę". Zadania na ostatnich egzaminach maturalnych sprawdzają bardziej umiejętność logicznego myślenia niż zdobytą wiedzę, więc warto pracować nad tym od samego początku.

                          Notatki Persila
                          Zrobię tu Persilowi małą reklamę, ale jego notatki są na prawdę mistrzowskie. Czytałam ja na kilkanaście godzin przed maturą, co nie było do końca mądre, bo zamiast się wyspać to siedziałam nad nimi do późnej nocy. Ale nie żałuję, bo przypomniałam sobie wszystko co było mi potrzebne. Miedzy innymi to, że pingwiny mają grzebień na mostku - akurat się trafiło ;-) Serdecznie polecam! Nie są drogie i na prawdę warto je mieć.


                          Podsumowując... Nie spodziewałam się, że aż tyle książek znalazło się w moich rękach podczas tego roku, ale jak pewnie zdążyliście zauważyć połowę z nich tylko przeglądnęłam. Zorientowaliście się pewnie też, że nie ma żadnej książki z zadaniami, z której byłabym zadowolona i którą bym polecała. Może to trochę wina mojego słomianego zapału (w każdej coś poprzeglądałam, żadnej nie przerobiłam do końca), ale główny powód jest taki, że nie ma sensu tracić czasu na robienie zadań w ćwiczenia, skoro w tym czasie można zrobić maturę. 
                          Robiąc matury uczymy się egzaminacyjnego toku myślenia, uczymy się jak matury są oceniana i zwracamy uwagę na to "czego klucz będzie wymagał". A to jest właśnie gwarancją sukcesu na maturze. Mogę szczerze powiedzieć, że wiele osób, które znam i którym nie poszło tak jakby chcieli, ma większą wiedzę ode mnie. Problemem jest właśnie ten maturalny sposób myślenia, którego da się nauczyć, czego życzę Wam wszystkim z całego serca! 



                          Chemia

                          Ogólny plan nauki chemii w trzeciej klasie: 
                          1. powtórka materiału (nauka jednego działu + zadania z tegoż działu)
                          2. matury + zadania + powtórki (z różnych książek, które akurat wpadły w rękę lub z działów, z którymi na bieżąco miałam problemy)

                          • Podręczniki tomy 1-3; wyd. Operon
                          Były w programie nauczania w liceum, ale początkowo wystarczała wiedza zdobyta na lekcjach (miałam szczęście, że trafiłam na tak dobrego nauczyciela), więc do podręczników po raz pierwszy zaglądnęłam w trzeciej klasie. Wtedy przeczytałam te podręczniki w ramach powtórki materiału.
                          • Zbiór zadań z chemii; Pazdro
                          Z tego zbioru robiłam zadania na bieżąco do konkretnego działu, bo dostawaliśmy z niego zadania domowe. W trzeciej klasie niektóre zadania wydają się już po prostu banalne i oczywiste, ale na początek są dobre. Można się wyćwiczyć zaczynając od zadań łatwych, a poziom trudności stopniowo się zwiększa. 
                          • Zbiór zadań; Witowski
                          Uważam, że jest to obowiązkowy zbiór zadań dla każdego maturzysty. Oczywiście nie ma się co czarować, że po rozwiązaniu dwóch tomów Witowskiego na pewno zdamy maturę na +90%, bo i takie opinie chodziły. Witowskiego można polecić, dlatego że zawiera zadania z matur + zadania autorskie, które są w większości na poziomie troszkę trudniejszym niż matura (niektóre są kosmiczne na tyle, że siedzieliśmy po kilka osób i nikt nie wiedział o co właściwie chodzi, ale nie ma ich tak dużo).
                          • Zbiór zadań; wyd. Operon
                          Zadania różne - niektóre banalne, inne dość trudne, z gwiazdką kosmiczne. Ogólnie jakoś nie przekonał mnie ten zbiór i zaglądałam do niego tylko wtedy, gdy dostawaliśmy z niego zadania domowe.
                          • Matura 2012. Zbiór zadań maturalnych; A. Lewandowska; Omega
                          Zadania ułożone są tematycznie, dlatego wykorzystywałam tę książkę do powtórek. Robiłam zadania wybiórczo z tematu, który akurat powtarzałam. Uważam, że książka jest sporą konkurencją dla Witowskiego (po pierwsze nie ma w niej tylu błędów ile w starych wydaniach Witowskiego). Mi osobiści bardzo odpowiadała i byłam z niej zadowolona.
                          • Vademecum matura 2012; wyd. Operon
                          Vademecum Operonu z chemii odpowiadało mi o wiele bardziej niż to z biologii. Często z niego korzystałam, gdy potrzebowałam szybkiego przypomnienia tematu.
                          • Repetytorium; wyd. PWN
                          Repetytorium przyjemne, przejrzyste, jasno wytłumaczone zagadnienia. Korzystałam z niego przez jakiś czas w drugiej klasie, ale na lekcjach mieliśmy tłumaczone w trochę inny sposób i głupiałam, więc potem ograniczyłam się do nauki z zeszytu (w którym było na prawdę wszystko). Oprócz tego w książce nie ma wszystkiego co nas obowiązuje i są pewne rzeczy, których nie potrzebujemy wiedzieć, także to też jest pewien kłopot.
                          • Chemia organiczna; Danikiewicz
                          Szczerze uwielbiam tę książkę. Jeśli chodzi o chemię organiczną - moim zdaniem najlepsza. Jest w niej wszystko obowiązujące do matury napisane prostym językiem, a do tego dużo obrazków, schematów, tabelek  i chemii w życiu codziennym, co w szkole często jest traktowane z przymrużeniem oka. 
                          • Chemia. Podręcznik i zbiór zadań w jednym; wyd. Rożak
                          Miałam 1 i 2 (z czego 1 kupiłam przez przypadek). Część 1 to budowa materii i reakcje chemiczne i mimo że kupiłam ją przez przypadek to nie żałowałam. Część 2 to roztwory i reakcje zachodzące w roztworach oraz przegląd pierwiastków i związków nieorganicznych. Wiele dobrego słyszałam o tej chemii nieorganicznej Rożaka i teraz sama też mogę go polecić. Podręczniki napisane są w bardzo przystępny sposób, wszystko jest fajnie wytłumaczone. Na końcu każdego działu są zadania - nie zwracałam na nie większej uwagi, ale z niektórych działów zrobiłam i również polecam.
                          • Matury!
                          Matur z chemii zrobiłam dużo mniej niż z biologii, ale to dlatego, że z chemii miałam początkowo spore zaległości, dlatego zdecydowałam się najpierw powtórzyć materiał i robić zadania tematyczne z książek typu Witowski, Omega czyli właściwie zadania maturalne, tyle że ułożone tematycznie.Gdy miałam już powtórzony materiał musiałam narzucić sobie duże tempo, żeby przerobić jak najwięcej matur (robiłam ok. 3 matury tygodniowo). Do tego dochodziły jeszcze zadania i bieżące powtórki, więc ogólnie było tego sporo i zabierało dużo czasu.


                          To by było na tyle ;-)

                          Trzymam kciuki za wszystkich odwiedzających tego bloga i wierzę, że każdy może osiągnąć to o czym marzy, bo jak to powiedział Napoleon Hill: 
                          Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć.

                          56 komentarzy:

                          1. Ty na lekarza idziesz ? Dziewczyno ja bym na Twoim miejscu sam się poszedł leczyć bo trochę żal tak się afiszować że będziesz na pierwszym roku.Najpierw go zdaj potem szpanuj bo wielu jest w stanie się tam dostać nawet ja
                            Zdrowia psychicznego życze

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. Dziewczyna chce POMÓC i właśnie po to to pisze - nie po to, by 'afiszować' się tym, że dostala się na medycynę. Widac ile pracy w to wlozyła. A ja, jako dziewczyna chodząca dopiero do 1 klasy LO i marząca o profilu lekarskim jestem wdzięczna cholernie, że jej się chcialo. Bo naprawdę są tu potrzebne informacje. A mnie żal ludzi, którzy sami od siebie nie robią zupelnie NIC, ale jeśli chodzi o krytykę innych, to są do tego pierwsi.;-)

                              Usuń
                            2. Zazdrość cie zżera frajerze;)

                              Usuń
                            3. Lol, zazdrość i frustracja. :D leczenie, ale dla ciebie, kompleksów.

                              Usuń
                          2. To może kolega się podpisze z imienia i nazwiska zanim zacznie wypisywać, że jestem chora psychicznie? Oprócz tego proponuję przeczytać posta jeszcze raz, bo główny zamiar jest taki, żeby polecić/odradzić poszczególne książki osobom, które przygotowują się do matury z chemii i biologii - o mnie było tylko wspomnienie, że się dostałam, żeby było wiadomo, że mam jakieś pojęcie o tychże książkach. Dodatkowo prowadzę bloga anonimowo, więc nie rozumiem przed kim miałabym się afiszować i jaką miałabym mieć z tego frajdę skoro i tak nikt nie wie kim jestem?
                            Pozdrawiam ;)

                            OdpowiedzUsuń
                          3. świetny blog, obecnie zdałam do 2 lo, wykorzystam porady i mam nadzieję, że za te dwa lata też będę dumną studentką medycyny (bo tak, jest się czym chwalić!) ;D Pozdrawiam ciepło.

                            OdpowiedzUsuń
                          4. Dumną studentką medycyny będziesz, ale przez moment. Bardzo szybko przychodzą obawy przed "najtrudniejszymi studiami", anatomią i całą resztą takich rzeczy i czar słów "dostałam się na medycynę" mija w mgnieniu oka :-P Oczywiście, satysfakcja z osiągnięcia celu, na który ciężko pracowałaś jest, ale też bez przesady ;) Mimo to bardzo serdecznie życzę Ci żebyś dobrze zdała maturę i dostała się na medycynę do wymarzonego miasta ;-) Jeśli jesteś zmotywowana, to na pewno sobie poradzisz, ale póki co odpoczywaj ;-)

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. Jestem już po pierwszym roku medycyny. Obawy są zawsze i dokuczają przez cały rok, ale czas szybko mija i przez wakacje można odpocząć. Więc radzę teraz przez te 1,5 miesiąca wypocząć maksymalnie, bo od października tego czasu będzie mało. Tak z Ciekawości, do jakiego miasta się dostałaś?

                              Usuń
                            2. Zastanawiałam się nad Lublinem i Poznaniem, ale zdecydowałam się na Lublin ze względu na odległość od domu ;-)

                              Usuń
                          5. Gdyby ktoś potrzebował porównania to na www.survival-medyczny.blogspot.com pisałam coś podobnego :)

                            Gratulacje z powodu medycyny! Też zaczynam pierwszy rok, ale nie uważam tego za jakieś wielkie osiągnięcie. Każdy jeśli naprawdę chce może się dostać :)

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. Na www.survival-medyczny.blogspot.com jest skomentowanych sporo książek, o których ja nie mówiłam, dlatego faktycznie polecam zaglądnąć ;)

                              Też uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych. Wystarczy bardzo chcieć i w pełni się temu poświęcić, a wszystko jest do zrobienia ;)

                              Pozdrawiam i życzę powodzenia na pierwszym roku! ;)

                              Usuń
                          6. Bardzo Ci dziękuję ! :) Jestem w 2 LO i chcę zdawać biologię i chemię, muszę się porządnie wziąć do nauki :)

                            OdpowiedzUsuń
                          7. Nie orientujesz się może na jakich uczelniahc przygotowuja do misjii w Afganistanie ?

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. Jeżeli interesuje Cię profil wojskowy, to polecam Łódź :)

                              Usuń
                          8. Jakie mialas wyniki?

                            OdpowiedzUsuń
                          9. Dzieki za tego posta, muszę się zwiąć porządnie za chemię, nienawidzę jej.
                            Gratuluję wyników !
                            A ja w ramach powtórek z biologii zapraszam na blog pisany też na podstawie kilku książek :
                            http://mojabiologia.blogspot.com/ - ale narazie początek...

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. Skoro nienawidzisz chemii to czemu chcesz iść na medycynę?? Chemia raczej nigdy Cię nie opuści, jest sens robić coś czego się nienawidzi??

                              Usuń
                            2. Oj, opuści, opuści ;) chemia ma niewiele wspólnego z chemią, spokojnie ;)

                              Usuń
                            3. Oj, opuści, opuści ;) chemia ma niewiele wspólnego z medycyną, spokojnie ;)

                              Usuń
                          10. Jeżeli chodzi o książkę 'Fizjologia roślin; W. Czerwiński' to jakie wydanie jej masz?

                            OdpowiedzUsuń
                          11. No strona cudowna,jak tak zobaczyłam to w sumie korzystam z tych samych książek,więc może będzie dobrze. I przede wszystkim gratulacje! Takie wyniki to marzenie niejednego nieszczęśnika... Wszyscy mówią mi,że na medycynę dostają się sami prymusi...a z Tobą jak było? Byłaś przodownikiem nauki,czy jak to się mówi "raz na wozie,raz pod wozem"? Pozdrawiam tegoroczna maturzystka :)

                            OdpowiedzUsuń
                          12. Zawsze pomocne mogą okazac sie również wszelkiego rodzaju kursy przygotowujące do matury. DOkładnie takie jakie są w Cosinusie. To bardzo pomocne jesli chodzi o konkretna i usystematyzowaną wiedze.

                            OdpowiedzUsuń
                          13. Zawsze pomocne mogą okazac sie również wszelkiego rodzaju kursy przygotowujące do matury. DOkładnie takie jakie są w Cosinusie. To bardzo pomocne jesli chodzi o konkretna i usystematyzowaną wiedze.

                            OdpowiedzUsuń
                          14. Właśnie przygotowuje się do Centralnych Egzaminów Wstępnych w przyszłym roku z biologii chemii i fizyki, według informatorów uczelnianych wymagają one wiedzy adekwatnej do tych maturalnych, tak więc Twoje podręczniki biorę pod uwagę, Pyłko - Gutowska jest super, jej vademecum wchodzi szybciutko do głowy. Zdaję na medycynę i farmację za rok. Pozdrawiam!

                            PS. Moim celem jest CM UJ :-)

                            OdpowiedzUsuń
                          15. GRATULUJĘ DOSTANIA SIĘ NA TAK OBLEGANY I TRUDNY KIERUNEK ! :) TWÓJ BLOG POMÓGŁ NAPEWNO WIELU MATURZYSTOM MI RÓWNIEŻ !
                            TERAZ ZE ŚWIECĄ SZUKAĆ OSÓB, KTÓRE NIE RYWALIZUJĄ, A BEZINTERESOWNIE POMAGAJĄ INNYM!
                            mam nadzieję, że spełnią się wobec Ciebie słowa: dobro darowane innym wraca ze zwielokrotnieniem! :)

                            OdpowiedzUsuń
                          16. Twój blog jest prześwietny, jestem dopiero w drugiej klasie gimnazjum a już wiem, że chcę iść na biol-chem a potem zdawać na medycynę. Czy teraz muszę być najlepsza, czy po prostu wiedza z gim jest znikoma do tej z LO?

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. To że już w gimnazjum wiesz co chcesz robić dalej to tylko lepiej dla Ciebie! Nie musisz być najlepsza, ale warto żebyś przyłożyła się do biologii i chemii. To później bardzo Ci pomoże, bo w gruncie rzeczy, w liceum wszystko się powtarza, tylko po prostu materiał jest trochę bardziej rozbudowany ;) ale jeśli będziesz miała dobrą podstawę z gimnazjum, to będzie Ci dużo, dużo łatwiej ;)
                              czytaj dużo, ucz się z przyjemnością i ciesz się tym, powodzenia! :)

                              Usuń
                            2. No medycyna - ambitnie. Ale jeżeli to lubisz i czujesz że podołasz to spokojnie zdasz wszystkie egzaminy. Na studiach musisz przygotować się na sporo nauki i często zakuwania na pamięć bo inaczej się nie da :). Powodzenia

                              Usuń
                          17. Świetny jest też "Słownik szkolny. Biologia" Barbary Żarnowskiej, czarno biały wszystko logicznie podane. Idealny do powtórek i nie tylko :) Wydawnictwo Park Edukacja

                            OdpowiedzUsuń
                          18. Mam pytanie co do tego podręcznika :"Podręcznik dla klasy III liceum ogólnokształcącego; H. Wiśniewski" czy masz na myśli zakres rozszerzony czy podstawowy wystarczy ( rozszerzenia nie mogę znaleźć na allegro :P)
                            Pozdrawiam Szymon

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. ja miałam chyba zakres podstawowy ;)

                              Usuń
                            2. Zakres rozszerzony można kupić na stronie wydawnictwa ;) www.agmen.pl

                              Usuń
                          19. bardzo dziękuję za szybką odpowiedź z pewnością będę jeszcze zwracał się do Pani po radę
                            the clash na wieczór: http://www.youtube.com/watch?v=3J3W5F2Ob_4

                            OdpowiedzUsuń
                          20. Jak się nazywała Twoja pani od korepetycji z biologii? Tak ją zachwalasz, że chętnie bym skorzystała z jej usług.

                            OdpowiedzUsuń
                          21. Czy z notatek Persila polecasz tylko biologię, czy chemię również?
                            Co prawda jestem dopiero w pierwszej klasie LO (Hoffmanowa), ale czuję, że mam całkiem niemałe braki z gimnazjum. Zastanawiam się, że chyba najlepiej będzie je nadrabiać na bieżąco wraz z "rozszerzeniem/odniesieniem" do tych wiadomości z gimnazjum.
                            Mam jednak problem z samą techniką uczenia się - NIE UMIEM SIĘ UCZYĆ :(
                            Czy "czytanie, czytanie i zadania" wystarczą? Jakie wskazówki na początek mojej biol-chemicznej drogi mogłabyś mi jeszcze dać? :)

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. Wszystko i tak się powtarza. Czego nie nauczyłaś się w gim to douczysz się w LO. Ja osobiście polecam czytanie ze zrozumieniem. bez tego ani rusz i potem nie trzeba sie uczyć na pamięć.

                              Usuń
                            2. hej, racja ze czytanie ze zrozumieniem to numer jeden. A potem w myślach powtarzaj co juz wiesz. Za jakiś czas znów wracaj do tego, np. za dwa trzy dni, potem za tydzień itd. to najlepszy sposób na utrwalanie.
                              Ale jeśli właśnie zaczynasz i masz niezły kawałek do przerobienia, zacznij gromadzić materiał w jednym. By mieć z czego i do czego wrócić by wiedze odświeżyć jeśli potrzebujesz wszystko na teraz.

                              Usuń
                          22. no wlasnie tez podbijam pytanie, jak sie uczycz?, powtarzac na glos tresc?, czytac? , notowoac i na pamiec?.
                            Jakie sa twoje sposoby, bylabym wdzieczna jakbys opisala krok po kroku.
                            Wiem, ze to indywidualna kwestia, ale zawszee jakas wskazowka sie przyda.
                            Dziekuje ;-)

                            OdpowiedzUsuń
                          23. a ja mam pytania odnośnie rozwiazywania zadań. jak robiłaś? najpierw teoria i zadania ze wszystkich zbiorow do tego działu, czy trochę teorii jakies zadania i za jakiś czas wracałaś do tego samego działu robiąc inne zadania?

                            OdpowiedzUsuń
                          24. Ile czasu dziennie poświęcałaś na naukę ? :)

                            OdpowiedzUsuń
                          25. Byłaby mozliwosc udostępnienia tych notatek persila bez kupowania ?

                            OdpowiedzUsuń
                          26. Hej :) Jakie tematy można znaleźć w książce wydawnictwa Agmen dla III klasy, o której wspomniałaś?
                            Nawiasem mówiąc świetny post, bardzo przydatny :)

                            OdpowiedzUsuń
                          27. Ja może nie na temat, ale chciałam się zapytać co jadłaś jak przygotowywałaś się do matury? Co najlepiej wpływa na myślenie, bo kurczę, mam właśnie z tym problem

                            OdpowiedzUsuń
                          28. Witam. Proszę doradźcie. 5 lat temu ukończyłam technikum, matury z biologii i chemii nie posiadam (wtedy moje zainteresowania były skierowane w inna stronę) Teraz chciałabym się przygotować do matury z w/w przedmiotów na maj 2015. Oczywiste jest, że moja wiedza poszła w eter, stąd moje pytanie czy znacie kursy przygotowawcze, ale od podstaw. Nie interesują mnie korepetycje, tylko coś w rodzaju mini szkoły. Pozdrawiam.

                            OdpowiedzUsuń
                          29. Cosinus jest bezpłatną szkołą. I tutaj ja mam doświadczenia z kosmetyką nie musisz nawet kupowac kosmetyków na zajęcia. To wszystko własnie gwarantuje nam szkoła.

                            OdpowiedzUsuń
                          30. Hej, ja mam takie pytanie, co sądzisz o serii książek "Biologia na czasie" do zakresu rozszerzonego? ;) Warto opierać swoje starania na tych książkach jako takie główne do matury z biologii?

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. na jednym z forum czytałam,że ,,Bio na czasie" zakr. rozsz. daje wiele.. poza tym masz kod dostępu do arkuszy matur na 2015 rok, także...również uczę się z tychże książek ;)
                              Pozdrawiam

                              Usuń
                          31. jeśli nie jestem dobry z matematyki, to mam szanse na medycynę ?

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. No na maturze na medycyne licza sie fizyka, biologia i chemia wiec skupiaj sie na tych przesmiotach:) no niby fizyka jest powiazana z matma, ale ja np mam z matmy 2 a z fizyki 4:)

                              Usuń
                            2. Jeśli zdajesz maturę w 2015 roku i później to na studiach nie będą brane tylko wyniki matury z fizyki ale też rozszerzenie z matematyki, więc jeśli jesteś dobry z matmy to fizyką się nie przejmuj, zdaj matematykę :)

                              Usuń
                          32. jeśli nie umiem fizyki, to czy poradziłabym sobie na medycynie?

                            OdpowiedzUsuń
                          33. A ile miałaś % z fizyki?:)

                            OdpowiedzUsuń
                          34. Gdzie mogę zdobyć te notatki Persila? Będę wdzięczna za odpowiedź ;)

                            OdpowiedzUsuń
                            Odpowiedzi
                            1. Nie zauważyłam linka, przepraszam, nie było pytania :)

                              Usuń
                          35. Mam takie pytanie troche z innej beczki. Czy może masz te książki do sprzednia ? bardzo mi zalezy na super zdanej maturze z chemii i biologii :) Oczywiście niektore już mam ale nadal twoja lista książek robi mega wrażenie :)

                            OdpowiedzUsuń